Feeee
A co do tego co mi się podoba, i nawet jest realne to honda crx-8k (będzie moja już za około rok) ,honda civic-8k,opel calibra-10k,mitsubishi eclipse-15k czy honda integra (mniej realna - 25k), (jak nie będe miał dzieci [wtedy golf 4 lub focus] a zajdzie potrzeba zmiany samochodu to na 99% będzie któryś z nich).
Mustang też zawsze mi się podobał ale jest raczej nie realny, tak jak z resztą samo utrzymanie tego 4 litrowego potwora.
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Krzesław
Brum, brum. ^^
Kiedyś byłem fanem Porsche, ale jakoś mi przeszło. Teraz marzę o Fordzie Mustangu, który jest w zasięgu moich możliwości, oczywiście w przyszłości, po wielu latach żmudnej edukacji i pracy.  Dla ciekawych, koszt sprowadzenia Mustanga drogą wodną do Polski razem z ubezpieczeniem nie powinien przekroczyć 200 tys. zł. W USA samochód ten kosztuje w wersji GT jakieś $28 tys., to jest jakieś 80 tys. zł (sic!) + ubezpieczenie, ale o tym możecie poczytać na stronach firm, zajmujących się importem takich aut.
Btw. przypomniał mi się epizodzik z mojego życia, jak to niedawno widziałem w Krakowie najprawdziwszego Astona Martina DB9 i szlag mnie trafia, kiedy się zastanawiam skąd chłop wziął na niego pieniądze (108 tys. funtów = ok. 700 tys. zł).
|
Już sprowadzonego mustanga kupisz mając szczęście za 90k~, nie mając za 120k~, a co do astona: mają ludzie farta, jeden w totka wygra, drugi zarabia tyle że byś wydawać nie nadążał. Ja najprawdopodobniej nigdy nie wydam na samochód więcej niż 40k