Zobacz pojedynczy post
stary 30-04-2007, 15:52   #1066
Dadinz
Użytkownik Forum
 
Dadinz's Avatar
 
Data dołączenia: 01 01 2007

Posty: 153
Domyślny

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez G.E. Pokaż post
Aż się zarejestrowałem jak czytam takie bzdury, żeby nie nazwać tego gorzej, jakie Pan tu wypisuje Panie Deemer. I Panu podobni malkontenci.

Nie wiem kim jesteś, nie znam większości osób tutaj udzielających się, ale z wypowiedzi wnioskuję że jesteś "kumaty", a przynajmniej się silisz na to żeby tak wyglądać. Ja "kumaty" nie jestem, ale gram tutaj już jakiś czas, na Xerenie, wiem co to Tengu, wiem co to znaczy po szwedzku "pay boh or die" itepe ... Wiem jak się traci ochotę do gry, gdy kolejni znajomi rezygnują bo mają paymenty z kosmosu albo dla czyjejś frajdy padają kilka razy z rzędu.



Eee, imho jesteś malkontentem. Jeśli nie wiesz czemu to czytaj dalej.



Jasne, fragi uber alles. Jedyne co się liczy to fragi. Magiczne słowo, na forum tibia.com robi wręcz zawrotną karierę. Moim zdaniem niesłusznie. Ale jeśli chcesz wiedzieć dlaczego tak sądzę to poczytaj jeszcze dalej.



A najłatwiej jest stać z boku i komentować. I udzielać światłych rad. Jest wiele określeń na takie postępowanie. Sporo z nich dość obraźliwych.




Złej baletnicy i rąbek spódnicy ... czytaj dalej ...



Za to open battle to już kilka osób Cię pojechało, więc ja nie będę, mam nadzieję że już wiesz jak powinno się postępować gdy przeciwnik ma zdecydowaną przewagę. Ale jeśli piszesz o tym w ten sposób to albo nie jesteś wystarczająco kumaty (czytaj: udajesz kogoś kim nie jesteś) albo jesteś zwyczajnie rżniesz głupa nie chcąc przyznać racji tym którzy ją mają.



Zakładając nawet, że Twoje proroctwo się spełni, Ty już o swój honor nie walczysz. Dobrze wiedzieć z kim się ma do czynienia ...



A dlaczego właściwie sneak atakami nie da się wygrać wojny? A może zdefiniuj Twoje kryterium "wygrania wojny". Fragi? Nie sądzę. A wiesz dlaczego? Przykład masz niedaleko. Tengu.
Owszem, nabili sporo fragów, niekoniecznie w czasie wojny. Ot, pekowanie i gnębienie innych graczy. Ale doszło do tego, że już nie muszą nabijać fragów. Wystarczy magiczna prastara formułka walecznych wikingów "pay boh or die" i ludzie sami rezygnują. Są zwyczajnie zniechęceni takim graniem.
Gdzieś już przeczytałem takie fajne stwierdzenie (może nawet w tym wątku, przepraszam ale nie mogę znależć), że wojnę przegra ten kto odejdzie z serwera, kto się pierwszy zniechęci, zostanie zrookowany, dostanie bana czy deletion. Wszystkie chwyty dozwolone. Dlatego, naprawdę, pisanie o fragach budzi we mnie śmiech. Z przyjemnością padnę nawet 10 razy, co ja piszę, rooka przywitam z bananem na twarzy jeśli będzie to oznaczać deletion dla któregokolwiek z tych szwedzkich przygłupów.
Pytanie: Co tengu będzie miało z 10 fragów na mnie w wojnie?
Odpowiedź: Mitzuma/Hampisha/kogokolwiek_tengu z ręką w nocniku.

Tak więc, jak widzisz, wojnę można prowadzić na wielu poziomach. Nawet Twój noob-char mógłby się przydać ... Ale Ty tego zwyczajnie nie rozumiesz. I niestety jest sporo osób które myślą tak jak Ty. Gramy tylko na poziomie "easy" a jak nam się gra nie podoba to idziemy do mamy i prosimy/żądamy żeby kupiła następną. Bo nie lubimy przegrywać. Nie i już. Ta gra jest gupia, tamta jest lepsiejsza. Śmieję się serdecznie z takich osób co 30 razy przeszły NFS, FIFE czy innego PESA na najłatwiejszym poziomie, bo strach włączać trudniejszy. No cóż pewnego pułapu się nie przeskoczy. Ale rzygać mi się chce gdy taka osoba poucza inne, których podłoga jest Twoim sufitem.
Dzieci błądzące we mgle? Chłopcze, Ty nawet tej mgły nie widziałeś ...

Nie roztrząsam tego co się stanie czy może się stać. Wszyscy wiedzą jak wygląda sytuacja na Xerenie. Są ludzie którzy podjęli się, jak sam twierdzisz, niemożliwego. Są też tacy co nie zagrają jeszcze na takim poziomie bo brak im doświadczenia/leveli/skilla ale pomagają. A dookoła pełza marudzące polactwo. Co Was, malkontentów, obchodzi Xerena? Przecież Wy już nie gracie, sellneliście/hacknięto wam chara, macie wszystko w czterech literach. I się jeszcze z daleka śmiejecie. Bo tak bezpieczniej. Nie ma strachu, majtki czyste, mama krzyczeć nie będzie.
zdania składasz jakbym słyszał swoją profesorkę od polskiego (tylko ona oczywiście nie o tibii ) .Cieszę się, że ktoś zdecydował się "zaatakować" te bezsensowne posty Deemera. Chyba trochę czasu minie zanim on ogarnie wszystko to co napisałeś.

Ostatnio edytowany przez Dadinz - 30-04-2007 o 15:53.
Dadinz jest offline