@up: ja chyba też nie, fajna psina (z wyglądu).
@topic: o, złapali. Troszkę bez sensu, bo teoretycznie nie zawinili ci tłumacze zbyt dużo. Niestety, nie korzystałem z tego typu serwisów, więc nie wiem, jak to tam wyglądało. Wiem jednak, że czasem i legalnemu nabywcy potrzebne są takie tłumaczenia. To trochę jak zamykać osoby tworzące nieoficjalne spolszczenia gier.
Tak na chłopski rozum, to wystarczyłby jeden obchód po pierwszym lepszym rynku w większym mieście, by zamknąć 3x więcej osób, do tego bardziej 'winnych'.
Czasami coś nielegalnie ściągnę z internetu, ale jestem raczej przeciwny piractwu. A już na pewno przeciwny gościom, którzy się z tym obnoszą, wyśmiewają legalnych nabywców (mam małą kolekcję oryginalnych gier, część z nich kosztowała ponad 100zł), uważają, że mogą spiracić, jak im się nie chce kupić.
__________________
HELIUM~
|