Czesto to ja fot nie wstawiam, ale co tam, dzisiaj zaszaleje.
Jako ze moje adv nie sa jakos specjalnie spekakularne to wstawie tylko jeden, jakos najokraglejszy:
Teraz troche z innej beczki. Gargo postanowil zdobyc nakrycie glowy godne jego potegi (xD), wiec wybralismy sie po czapke maga...
Przywitali nas jacys sluzacy, byli malo rozmowni i wogule zadyme zaczeli, zeby nie bylo ze to my..
Zawolali qmpli i sie zaczelo na dobre, ale jak przystalo na Brave Gladiators trzymamy sie dzielnie...
Tu troszke cofnieci ale nadal walczymy...
Opor wyraznie slabnie, obroncow coraz mniej, UH zreszta tez...
A oto i cel naszej wyprawy, legendarny i potezny artefakt (heh... xD)
Na dzis mysle ze starczy, narazie trening to nie bedzie nic olsniewajacego.