według mojej opinii, to nasi kochani politycy grali w Bum na rozkazy. Rzecznik praw dziecka zapewne przegrała z kretesem, i Andrzej Lepper dał jej rozkaz, by skrytykowała teletubisie. Zapewne wszyscy znają zasady tej gry w karty i dobrze wiedzą, co się dzieje, kiedy rozkaz nie zostanie wykonany.
Biedna pani Rzecznik teraz brnie przez to gówno, bo się boi przyznać (i jednocześnie wsypać kolegów polityków), że zamiast rozstrzygać poważne spory i znajdować rozwiązania trudnych problemów, nasi kochani politycy grają po prostu w karty
pamiętacie Robin Hooda w rajtuzach?
Siekierka na cześć Rzecznik
OoooOOooooo OOOoooooo OOOOoooo.
* Hegemmon robi siekierke