No cóż... Przestałem oglądać po 3 bramce dla Realu. Oglądając ten mecz miałem wrażenie jakby Mallorca robiła wszystko, byleby nic nie ugrać w tym meczu. Podziw dla ich obrońców za to, że potrafili być zawsze tam gdzie nie trzeba. Podziw dla kapitana Realu, Raula za to, że już po stracie bramki starał się wywalczyć każdą piłkę. Podziw dla piłkarzy Mallorci za to, że potrafili nie wykorzystać m. in. 2 okazji "sam na sam" oraz sytuacji 3v2. Real nie zagrał nic nadzwyczajnego. Grali na swoim normalnym, bardzo wysokim poziomie. Mallorca za taką grę, której nie można nawet nazwać "antyfutbolem" powinna zostać zdegradowana o 2 ligi. No i oczywiście szczere gratulacje dla mistrza 06/07.
|