Lol, mi się dzisiaj śniło, że z Gallarem, jakimś kolesiem z forum z nickiem S*****76 (* = niewiadome ;p) i jakąś dziewczyną ładną też, z forum z nickiem E***** ukradliśmy jakiegoś starego chevroleta bez dachu (a'la low rider
) i pojechaliśmy przed siebie, po jakimś czasie Gallar zamiast skręcić na wrocław (bo miałbym tylko "kawałek [100km]" do domu) skręcił gdzie indziej i zatrzymaliśmy się na jakiejś wsi. Gallara i tego drugiego goniła banda dresów a ja z tą dziewczyną wyznaliśmy sobie miłość, wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy. Po drodze było widać jak Gallar i ten drugi na golasa tańczą na ogniu a dresy się śmieją... xD
|