Gdy zaczynalem gre to zajarany bylem mozliwoscia rozmawiania z npcami xD(pierwszy moj mmorpg-znajomy duzo mi opowiadal o nim). Chara robilem 30min xD,nad swiatem nei mialem problemow miala to byc Pythera,gdzie graja znajomi. Na rooku siedzialem bardzo dlugo (zanim wbilem 8lvl)i czulem am jakis ..klimat o.0
Kupowalem jakies sabry, gowna (az ciezko mi teraz w to uwierzyc xD).
gdy przechdozilem na maina to przeszedlem zcalym moim eq. Pamietam mialem legion helm,studded legs,studded arm,brass shield i sabre..przeszedlem na maina i gdy zobczylem domki to chcialem takowego miec(oczywiscie nie mialem pacca). JEden cwaniak powiedzial "chdoz do krola,tam sie zalatwia", poszlismy, zagdalem dokroal jak kazal "ass house"po czym Barba i ten drugi straznik (w Thais)przywalili mi i mnie zabili =/ stracilem troche loota. Poszedlem do dp myslac ze bede tam bezpieczny i przezucajac rzeczy znow mnie zabili.. Przestalem grac w tibie. Zaczalem jak weszla 7.6
czesto sie na nia "obrazalem " hehe-jak kazdy zapewne po deadzie
