Zobacz pojedynczy post
stary 06-11-2004, 00:47   #36
aktus
Użytkownik Forum
 
aktus's Avatar
 
Data dołączenia: 04 06 2004
Lokacja: Bezdomny z Gor Krańca Swiata
Wiek: 43

Posty: 392
aktus ma numer GG 6005132
Domyślny

Krasnoludy sa rasa, ktora ludziom jest duzo latwiej zrozumiec, gdyz te dwie
rasy maja podobne spojrzenie na swiat. Zauwazono kiedys, ze o ile elfy
przypominaja ludzi o najbardziej intelektualnych zainteresowanych, krasnoludy
stanowia archetypiczny pijany, awanturniczy motloch, ktory mozna znalezc w
rynsztokach kazdego miasta. Tradycyjny styl dyskusji krasnoludow polega na
tym, iz juz po krotkiej chwili w twarz mowiacego uderza kufel piwa, rzucony
przez innego krasnoluda.

Ten poglad jest wysoce uproszczony jako spojrzenie na typowego krasnoluda.
Nie mozna oczywiscie zaprzeczyc, ze to, co krasnoludy lubia najbardziej, to
noc spedzona na pijanstwie w dobrym towarzystwie. Jezeli wybuchnie bojka -
- jest ona tylko przedluzenie zabawy; nic tak nie przyspiesza krazenia, jak
dobra walka. Psychologia krasnoludow jest jednak nieco bardziej zlozona. W
koncu czas zycia jest tylko o 20 lat krotszy, niz czas zycia elfow, a tak
dlugie zycie moze byc wylacznie seria nastepujacych po sobie karczemnych
bijatyk. Krasnoludy nie stosuja elfiej metody cwiczenia pamieci, nie pozbywaja
sie rowniez swych wspomnien, uwazajac to za bzdure. Ich zdaniem czlowiek
("swiadoma jednostka") jest suma swego doswiadcznia i reputacji. Utracenie
ktoregokolwiek z tych doswiadczen znacza zmiane siebie, a nikt nie jest w
stanie powiedziec, ktore doswiadczenia sa tak naprawde istotne. Ta podstawowa
roznica byla znaczacym czynnikiem w niecheci krasnoludow do elfow i odwrotnie,
ktora to niechec stala sie przyczyna wojny 4500 lat temu.

Krasnolud widzi swiat jako miejsce, ktore sie zmienia. Przez 200 lat moze sie
wydarzyc mnostwo rzeczy, zajsc wiele zmian. Bogata, dobrze zaludniona kopalnia
moze sie wyczerpac i gornicy zostana zmuszeni do przeniesienia sie do innych
osad. Jej zarzadca zostanie wtedy sam z bezwartosciowa dziura w ziemi, ktora
musi zostac zniszczona (przez spowodowanie zawalow w strategicznych punktach),
gdyz jesli sie tak nie stanie, moga zamieszkac w niej gobliny. Bogaty
wlasciciel kopalni, ktoremu sie dobrze powodzi moze sie stac bezdomnym
inzynierem. Wszystko, co mu pozostanie i co bedzie moglo mu pomoc w
znalezieniu innej posady to jego reputacja. Tylko reputacja moze przetrwac
kataklizm. Tylko reputacja jest calkowicie przenosna. Krasnolud moze stracic
swe pieniadze, swoj dom, nawet swoj topor, jednak jego reputacja zawsze bedzie
mu towarzyszyc i moze sluzyc jako moneta przetargowa w wielu sytuacjach.
Jest to glowny powod, dla ktorego inne rasy widza krasnoludow jako posepne
istoty bez poczucia humoru. Krasnolud, ktory glupio postapi, moze zdobyc
reputacje glupka. W obecnosci kogokolwiek za wyjatkiem swych bliskich
przyjaciol krasnolud jest wysoce swiadom swego honoru i godnosci. Stad sie
tez bierze poglad, ze krasnoludy sa nudne, co dziwnie kontrastuje z
gwaltownoscia i pijanstwem, z czego krasnoludy sa znane. Krasnoludy upijaja
sie do nieprzytomnosci tylko raz - gdy sa jeszcze mlode. Pozniej juz poznaja
swe mozliwosci. Czesto sie upijaja, jednak nigdy do tego stopnia, by utracic
panowanie nad soba - spowodowaloby to utrate godnosci i reputacji. Nawet
zatwardziali alkoholicy potrafia zachowac kontrole nad soba. Jest nie do
pomyslenia, by krasnolud mogl obudzic sie rano, zalujac tego, co robil
ostatniej nocy. Godnosc krasnoludzka jest cecha dziwna dla ludzkich oczu. Nie
jest ona naruszona, jesli jej wlasciciel zostanie wyrzucony na bruk po bojce
w karczmie, ledwo przytomny, zalany piwem i pomyjami. Moze zostac mocno n
adszarpnieta, jesli stanie sie on ofiara kradziezy, szczegolnie jesli nie
zostanie ona pomszczona.

Ponad wszelkimi kwestiami godnosci i reputacji, dla krasnoluda istnieja zawsze
dwie najwyzsze, niekwestionwalne wartosci : ich odwaga i slowo. Krasnolud nie
boi sie niczego. Taka jest teoria. Krasnolud moze odmowic ataku, gdy oceni
sytuacje spokojnie i jasno. Wycofa sie, jesli bedzie czul, iz wrog ma przewage
tak wielka, ze nikt o nim zle nie pomysli. Nawet krasnolud bedzie sie trzymal
z dala od smokow. Taki poglad na swiat powoduje, iz krasnoludy sa bardzo

drazliwe na punkcie swej odwagi i nikt nie powinien jej kwestionowac,
niezaleznie od okolicznosci. Krasnoludy beda walczyc o kazdy metr ziemi i nie
nalezy z tego zartowac - chyba, ze krasnolud jest twym bliskim przyjacielem
albo wielkim bohaterem, ktorego odwaga jest legendarna. Z drugiej strony,
krasnoludy czesto dyskredytuja swa odwage w rozmowach z innymi. Zaden
krasnolud nigdy nie bedzie sie nia chelpic, jednak zadba o to, by opis nie
pozostawial miejsca na watpliwosci co do jego odwagi. Typowe stwierdzenie
krasnoludzkie to : "Zagwizdal, wiec przeszedlem przez ta zgraje trolli, by
zobaczyc, czego chcial". Nawet jesli nie ma powodow, by opowiedziec historie,
krasnolud zawsze znajdzie jakis sposob na wlaczenie jej do rozmowy : "A tak
swoja droga, czy ma ktos moze woz, ktory bym mogl pozyczyc ? Chcialbym
wydobyc troche skarbow spod trollowego mostu..." Oczywiscie krasnoludy wola,
gdy to inni rozglaszaja o nich opowiesci...

Niektore krasnoludy stykaja sie z problemem, ze mimo, iz sa tak odwazni,
jednak zdarzaja sie sytuacje, w ktorych uciekaja: jesli przeciwnik ma ogromna
przewage liczebna, gdy sie zmierza z ozywiencem, powodujacym strach. Krasnolud,
ktory ponizyl sie (w swych wlasnych oczach), uciekajac w takiej sytuacji
staje sie nieco "niezrownowazony". Bedzie probowal zrobic cos glupiego, by
wykazac sie odwaga. Przwaznie laczy sie to ze zgoleniem wiekszosci wlosow na
zabojcy trolli.

Slowo krasnoludowi prosciej jest dotrzymac. Niewielu magikow moze zmusic
krasnoluda, by zlamal swe slowo, wobec czego pozostaje ono ostateczna,
niepodwazalna forteca. Gdy krasnolud da slowo, wypelni obietnice, albo zgine
probujac ja spelnic. Z tego powodu bardzo trudno jest uzyskac od krasnoluda
jakies zobowiazanie. Zapros ktoregos, by ci towarzyszyl ci na przyjeciu, a
spotkasz sie z taka sama odpowiedzia, jakbys poprosil go o towarzyszenie ci
przy szturmowaniu Palacu Nurgla (!). "Sprobuje tam dotrzec, jesli nic innego
mi nie wypadnie, lecz, gdybym byl toba, nie liczylbym na to zbytnio".
Niezaleznie od wymijajacego charakteru tej odpowiedzi, prawdopodonie zjawi
sie on na czas, cieszac sie na mysl o kilku darmowych drinkach czy dobrej
walce.

Krasnoludy daja niewiele obietnic, a ich krol nie wymaga nawet holdu lennego
od swych krasnoludzkich poddanych (choc wymaga go od ludzi, ktorzy wstepuja
do jego sluzby). Krasnoludy wiedza, jak postepowac z honorem i wymaganie od
nich przysiegi moze wplynac na decyzje, ktora beda musialy podjac w
krytycznych okolicznosciach. Dzieje rodow krasnoludzkich pelne sa przypadkow,
kiedy to bohaterowie zostali postawieni w sytuacji bez wyjscia przez
bezsensowne przysiegi, dotyczace nieistotnych zadan, wobec czego musieli
pozostawic swych towarzyszy broni jakiemus okropnemu losowi. Idea nie dawania
slowa jest trudna do wyjasnienia dla ludzi, jednak zrozumiala dla wszystkich
krasnoludow.


Kolejna dziwna cecha krasnoludzkiego honoru (dla ludzkich oczu) jest fakt, ze
kradziez nie jest dyshonorem, a w spolecznstwie krasnoludzkim zdarza sie tak
rzadko, ze praktycznie jej nie ma. Powod ku temu prosty. Nie jest dyshonorem,
jesli ci cos ukradna, chyba, ze stalo sie to przez twa glupote. Wtedy
niehonorowo byloby przepuscic taka obraze plazem. Krasnolud, ktory stal sie
ofiara kradziezy, nie bedzie szczedzil wysilku, by dopasc zlodzieja, a rzadko
sie zdarza, by takiemu zlodziejowi udalo sie zachowac zycie. Dlatego tez
spoleczenstwa krasnoludzkie sa bezpiecznymi miejscami, w ktorych domy rzadko
sa zamykane na klucz. Te krasnoludy, ktore uprawiaja zlodziejskie profesje
praktycznie zawsze dzialaja wsrod otaczajacych ich ludzi, a nie wsrod ich
krasnoludzkich towarzyszy.


Oslawiona krasnoludzka zadza zlota jest kolejnym mitem, utrzymywanym przy
zyciu, dzieki temu, ze faktycznie krasnoludy przekladaja zloto ponad wszelkie
inne metale z wyjatkiem mithrilu. Typowy obraz krasnoluda, siedzacego
(pewnie nie wygodnie) na gorach zlota w swej jaskini jest ogromnie bledny.
Krasnoludy lubia zloto, nie tylko dla jego specyficznej uzytecznosci,
ale tez dla bogactwa, ktore ono reprezentuje. Przy tym bogactwo samo w sobie
jest bez znaczenia. Zaden krasnolud nie zainwestowalby swych pieniedzy w
lichwiarstwo, by gromadzic masy papierowych pieniedzy, nie chomikowalby
rowniez zlotych sztab i monet. Bogactwo jest tylko srodkiem, prowadzacym do
celu, ktorym jest nabywanie pieknych przedmiotow; wspaniale wykonywanych
zabawek, bizuterii, posazkow, arabskich dywanow itd. - pieknych rzeczy, ktore
reprezentuja bogactwo. Ich reputacja "chomikow" jest tylko prawdziwa, tylko w
oczach elfow, ktore wierza w dzielenie sie radoscia przez czynienie bogactwa
materialnego przejsciowym. Krasnoludy sa dumne ze swych posiadlosci
i szczesliwe, mogac zaprosic wszystkich, by je zobaczyli.


Ich zauwazalna preferencja dla zlota spowodowana jest jego wlasciwosciami i
jakoscia. Dzieki nim jest ono zdecydowanie najlepszym tworzywem do kreowania
pieknych przedmiotow, lecz przewaznie jest go malo. Krasnoludcy zlotnicy wola
wiec klientow, ktorzy placa zlotem. Chciwosc krasnoludzka rowniez jest bledna
interpretacja innej skladowej krasnoludzkiego honoru. Jesli krasnolud
zostalby oszukany przez kupca, wygladalby glupio. Dlatego tez istotne jest
dla nich, by uzyskac najlepsza cene zarowno przy sprzedazy, jak i przy kupnie.
-- linia 144/185 -- (uzyj '?' by uzyskac pomoc) --
Niewielu krasnoludow nie posiada umiejetnosci "targowania sie", a
wykorzystywana jest ona zawsze, gdy w gre wchodzi znaczaca suma pieniedzy.

Na koniec, jeszcze jeden mit o krasnoludach, ktory sie nie rozwiewa nawet po
stuleciach ludzko-krasnoludzkich kontaktow - jest to kwestia brod
krasnoludzkich kobiet. Krasnoludzkie kobiety nie maja brod, jak wie kazdy,
kto spedzil choc troche czasu w spoleczenstwie krasnoludzkim. Jednak sa one
nieliczne. Uwaza sie, ze u krasnoludow tylko jedno dziecko na cztery jest
plci zenskiej, choc one same nie lubia rozmawiac na ten temat. Wyjasnia to
rzadkosc krasnoludzkich kobiet w spoleczenstwie ludzkim. Choc widoczne sa one
w swym wlasnym spoleczenstwie, gdzie sa kompetentnymi przywodcami,
organizatorami i administratorami, ich niechec do podrozy do zewnetrznego
swiata spowodowana jest ich wartoscia dla zwiekszenia populacji. Sugerowanie
takiej rzeczy jest oczywiscie wielkim nietaktem. Jednak musza one odswiezac
zmniejszajace sie szeregi krasnoludzkich spoleczenstw, wiec utrata jednej
plodnej kobiety jest duzo bardziej znaczaca niz utrata tuzina mezczyzn.
Zrodlem plotek o brodach jest sposob ubierania sie kilku krasnoludzkich
klanow (glownie Mac Aronic, MacAroons i bardzo bogatych MacArt-Knees), ktore
pochodza z terenow spoza Gor Kranca Swiata. Nosza
one luzny stroj, znany jako "kilt". Ten "kilt" bardziej przypomina spodnice
ludzkich kobiet niz spodni, noszone przez inne krasnoludy, co powoduje, ze
osoby, ktore go nosza sa uwazane za brodate kobiety.


Krasnoludy sa wiec wspanialymi, uczciwymi i dumnymi istotami, ktorych
dbalosc o wlasna godnosc i reputacje jest tak wielka, ze moze byc bolesna.
To rozni ich od ludzi, dla ktorych honor nie jest tak zasadnicza rzecza.
Zdecydowanie nie lubia elfow, tak jak nie lubiliby kazdego, kto potrafilby
wymazywac swe wspomnienia jedna mysla. Kazdy, kto nie czuje szacunku dla
honoru jako ustalonej wartosci jest z gruntu niewiarygodny i z tego
powodu niegodny uwagi.

Krasnoludy moga spedzac mnostwo czasu na piciu i bojkach, lecz te czynnosci
po prostu wypelniaja im czas pomiedzy wielkimi wyprawami, podejmowanymi w
celu zdobycia slawy .
__________________
I feel like 11 years old nOOb...
Nie jestem podrecznym manualem. Moje gadu-gadu nie sluzy do spamowania mnie.



aktus jest offline