A ja tak sobie siedzę i raportuję wasze frustracje, tak, to do was, panowie od sp*erdalania ;>
@Couranger: ja to widzę inaczej. Po prostu zamiast wstawiać świeczki, bo umarł jakiś fajny koleś (nie znałem go - nie chcę go obrażać), wolę pomyśleć na temat tego, jak kruche jest ludzkie życie. I choć go nie znałem, sądzę, że bardziej by się ucieszył, gdybyście poszli na jego pogrzeb, niż gdybyście stawiali świeczki na forum.
@down: widzę, że dalsza konwersacja z tOBĄ nie ma żadnego sensu. Może przy odrobinie szczęścia kiedyś dorośniesz. Wtedy pogadamy.
__________________
If you come here... you'll find me. I promise.
Ostatnio edytowany przez Lasooch - 27-09-2007 o 22:32.
|