Gerion: Dzien byl piekny, slonce oswiecalo dokladnie wszystkie pomieszczenia, niewielki wiatr porywal liscie z drzew. Ludzie szwedali sie po podworku, szukajac swego kacika do rozlozenia straganu i sprzedawaniu swych drogocennych drobiazgow.
Krasnolud przebywajac od rana wsrod towarzyszy zauwazyl ze cos jest nie wparzadku z Dakarem, po czym zapytal:
-Czleczyno czy cos Cie drazni ?... moze krasnoludzki trunek nieprzypadl Ci do gustu?... niech no ja dorwe barmana w swoje rece !!!- krzyknal glosno Gerion, patrzac prosto w oczy Dakara.
__________________
* W kazdym z nas plynie ta sama leniwa, czerwona rzeka *
RPGowcy tego forum - Laczcie sie i wznoscie z nami modly!! Celem naszym jest laska moderatorow i blogoslawienstwo subforum o naszych przygodach...
|