Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Vil
to jest przypadlosc systemu dekokratycznego - ludzie uposledzeni obywatelsko ( a wiec podatni na populizm i demagogie ) maja takie same prawa wyborcze, lykaja puste hasla i obietnice nie majac wogole pojecia o mozliwosciach ich realizacji, do tego sa uzaleznieni od opinii mediow przez co tzw wolne wybory w tym kraju sa farsa.
Taki model rownosci w czynnym prawie wyborczym sprawdza sie w spoleczenstwach o duzym stopniu swiadomosci obywatelskiej i umiejetnosci samodzielnego wyboru, dlatego np. w skandynawii partie populistyczne nie licza sie wogole, w Polsce sa w pierwszej linii ustawiajacych sie po wladze.
|
Skomentowac to moge tylko tym - "kazdy kij ma dwa konce", zadne rozwiazanie nie jest idealne. To nie wina systemu, lecz ludzi, ale czy odebralbys prawa wyborcze swojej babci?