Wg mnie wygrał Tusk.
Oglądałem jakos od 20:15-20:20.
Wg mnie w tej debacie Tusk miał trudne zadanie, musiał się przebic przez wizerunek LiD'u wraz z Kwaśniewskim na czele(dla potencjalnego widza kampania Lewicy i Demokratów napewno namieszała w głowie mniej lub więcej). I moim zdaniem udało mu się. Oglądając ich wypowiedzi zauważyłem iż Tusk był raczej pewny swojego,nie wachał się z udzielaniem ripost, widocznie przez programem dobrze wziął pod uwagę wszystkie możliwe pytania.Natomiast Kwasniewski odpowiadał lekko się wahając, często starał się strącac dane pytanie w innym kierunku.
Podobało mi się zagranie Tuska, gdy to ostrzegł "po przyjacielsku" Kwaśniewskiego żeby nie wracac do przeszłosci bo to jego bardzo słaba strona

Ta twarz prezydenta...starał się ukrywac zmieszanie ale wg mnie nie udało mu się
