Jest to sprawa wybitnie delikatna...
Z jednej strony jeżeli morderca ma 21 lat, to po co państwo ma go utrzymywać przez 40 lat. Mówicie przymusowa praca... Powie, że nie i co? Do więzienia go wsadzicie? Poza tym będą manifestacje w obronie praw człowieka. W końcu, jakby nie patrzeć to też człowiek. To przemawia za natychmiastową karą śmierci- nie ma człowieka, nie ma problemu*, nie ma strachu przed zemstami, przed dalszym mordowaniem, ucieczkami, oraz klawisze na pewno będą mieli lżejsze życie.
Z drugiej jednak strony, jesteśmy jakby nie patrzeć, niezależnie od osobistych poglądów państwem katolickim. Kto dał nam prawo do zabijania innych ludzi? Czy zabijając morderce będziemy lepsi od niego? Czy PRZYZWALAJĄC na morderstwa w imie sprawiedliwości będziemy lepsi? Ta sprawa jest do osobistego przemyślenia.
Nie ma dobrej odpowiedzi na ten temat. Nie ma i nie będzie.
Nie mam zdania.
*Tu w sensie dla państwa, społeczeństwa.
__________________
Cytuj:
- Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant – rzekł Szwejk tonem głębokiego przekonania. – Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.
|
Ostatnio edytowany przez Dark Sven - 17-10-2007 o 23:05.
|