Kalisto też nie miała zbyt dobrego nastroju. Zresztą po tym co usłyszała nie było to dziwne. Gdy Iriades poszedł po Geriona, podeszła do karczmarza i poprosiła o beczułkę najlepszego (i najmocniejszego) krasnoludzkiego piwa. O dziwo, karczmarz miał kilka beczułek przechwowywanych na specjalne okazje.
"To właśnie jest jedna z takich okazji" - powiedziała usmiechając się do karczmarza - "Spakuj też trzy kolejne razem z naszym prowiantem".
(Może chociaż troszkę poprawi mu się humor) - pomyślała.
Wrociła do stołu i zwróciła się do Geriona:
"Nie uwierzysz, mają tu świetne krasnoludzkie piwo. A ciepły posiłek też już się robi.... Mam nadzieję, że tym razem uda mi się co nieco przekąsić nim zasnę przy stole." - dodała, aby chociaż trochę rozbawić towarzystwo.
__________________
Ph3ar
Chwilowo mnie nie ma, przepraszam
bobo!
|