Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Onori
Osobiście miewam od czasu do czasu "huśtawki nastrojów" co w nich złego? Nagle z dobrego humoru wywołanego niczym jest stan głębokiego przygnębienia, zagubienia i samotności (mimo, że może być 1000 osób obok) - co w tym złego? Ostatnio, przy takim stanie było trudniej powstrzymać chęć może nie tyle zabicia się co okaleczenia.
Kiedyś może napisze, ale to kobiety mają pierwszeństwo  Jeszcze raz dziękuje - za posprzątanie śmieci 
|
Każdy miewa huśtawki nastroju, a w szczególności kobiety
A zastanawiałeś się czasem dlaczego dopada Cię taki stan przygnębienia? zastanawiałeś się dlaczego to ten pesymistyczny stan bierze górę nad tym optymistycznym?
Czasem warto pomyśleć co sprawia nam ból i dążyć do przyjemności a przynajmniej do braku bólu.
Kobieta podała rękę
