Zobacz pojedynczy post
stary 23-10-2007, 21:23   #1958
KalasantyX
Użytkownik Forum
 
KalasantyX's Avatar
 
Data dołączenia: 01 06 2006

Posty: 682
KalasantyX ma numer GG Dostaniesz na PW
Domyślny

@Oerciak

Imię i Nazwisko: Kalasanty <"Ten, który jest samotny" (przełożone z jego ojczystego języka"> (co do braku nazwiska to powiem, że w jego klanie nikt ich nie posiada)

Wiek: 24 lat <młodzik>

Historia: <tak tak, tylko dlatego się zgłaszam bo będę mógł sobie popisać (nie popisać w sensie zaćmić inne zgłoszenia tylko normalnie poklikać na klawiaturze)>

Oczywiście biedny sierota, który stracił rodziców w wieku dwóch lat. Starszyzna plemienia Odwiecznego Wiatru nadała mu imię Kalasanty czyli "Ten, który jest samotny". Traktowano go jako niepotrzebny balast a gdy podrósł trochę musiał zacząć jak najszybciej dbać o siebie. Koczowniczy tryb życia spowodował, że Kalasanty stał się szybkim piechurem. On sam wybrał drogę miecza, posługuje się dwoma ostrzami, które zawsze nosi przy sobie. W wieku 17 lat gdy zdawało się już, że zostanie wyrzucony z klanu desperacko zapuścił się na tereny Behemotha (Tego co rzuca głazami), nie wiadomo jak, ale go pokonał. W wiosce przyjęto go jak bohatera i rytualnie wytatuowano mu twarz co było oznaką niebywałego męstwa. Obecnie jest ważną osobistością w klanie choć nie tyle ważną co najwyższa rada, ale przestał już się bać o swój byt. Ma szerokie ambicje a niektórzy powiadają, że chce zjednać wszystkie klany koczowników w jedną potężną społeczność.

Kalasanty po tych wszystkich przejściach wyrósł na człowieka małomównego, trzymającego się na uboczu od innych ludzi. Nie przywykł też do respektu jakim obdarzono go po pokonaniu Behemotha, niezbyt polubił oddawanie szacunku przez niższych w hierarchii.

Teraz Kalasanty robi to co przez całe życie robił. Migruje wraz z klanem, walczy o pożywienie i broni rodzinę przed innymi plemionami. Na razie obawia się, że rada może go oskarżyć o zdradę gdy będzie próbował rozmawiać z innymi barbarzyńcami. Od roku zapuszcza się samotnie coraz dalej od miejsca tymczasowego obozu i na coraz dłużej, ale w końcu zawsze wytrapia innych nawet jeśli ci przenieśli się dalej w wędrówce.


Tundry pod górami Valpehandu. Pokryte śniegiem tereny dla zwykłych ludzi nie nadające się do życia.
Przeżyli tutaj tylko dzicy barbarzyńcy, którzy rozbili się na trzy klany: "Wiecznego Wiatru", "Ulotnego Sokoła" oraz "Bezimiennego Niedźwiedzia". Walczą oni podczas wędrówki o jak najlepsze tereny. Ta walka trwa zwykle dwa razy w roku, kiedy to czas jest migrować z północy na południe i odwrotnie. Tereny na północ od rzeki są świetne do polowań, ale w czasie zimy mało kto tu przeżyje, tereny zaś na południu pełne są jagód i jadalnych korzeni, które można znaleźć przez cały rok. Najwyższa góra Valpehandu zwana Emrefem czyli "Miejscem spotkania Bogów" jest podobno zamieszkana przez potężne istoty, które chronią jej tajemnicy.

Hmm... to by było na tyle, ale coś mi się zdaje, że coś przeoczyłem.


A outfit! Postanowiłem ztuningować mój outfit Kalasantego z np. Wiatru. Ten barbarzyńca taki ;]
@edit
Tak, tak. Outfit trochę mi zajmie, być może będzie jutro dopiero.
__________________

Ostatnio edytowany przez KalasantyX - 23-10-2007 o 22:04.
KalasantyX jest offline   Odpowiedz z Cytatem