Kiedy wiśnie są(bodajże w lipcu)dojżałe, łowi się na nie, głównie klenie(można duuuże sztuki zaliczyć), a zakłada się je na kotwice, wymaga to wprawy(przyzanam, że często mam z tym problemy), gdyż lekko się trzyma, i ciężko zarzucić, żeby nie spadła, i trzeba dobrze zaciąć bo łatwo ją zdjąć z kotwicy. Ni mam pamięci do numerków, ale to taka kotwiczka jak na małego żywca(12?14?).
JEKIEGO NAJWIĘKSZEGO OKONIA WYDARLIŚCIE??
Ostatnio edytowany przez Dr.Unknown - 15-11-2004 o 22:04.
|