Cytuj:
Oryginalnie napisane przez ripper
No pewnie, bo knightem z lagami expi się przyjemniej niż paladynem. Pieprzenie, jak ma się lagi, to najlepiej nie grać w ogóle. Każda profesja traci tyle samo.
Takich palków co noszą tylko mfy bardzo fajnie się zabija = ) Nie chcę cię martwić, ale bez uhów to można biegać na 15 lvlu. Kiedy gramy sensowną postacią uhy są nam potrzebne zawsze (na non-pvp też, bo zdarzają się lurerzy i sytuacje, kiedy leczenie się manasami jest nieefektywne).
Nie ma to jak biegać 30 palkiem na dragi/gsy. Marnowanie respa i w*****anie poważnych graczy.
|
1. Lagi. Dajmy taką sytuacje. Jest rycerz, i paladyn. Oboje są w kopalni obok Kaaz, na krasnoludach ([MONSTER]Dwarf Guard[/MONSTER]), rycerz, czy chce, czy nie chce musi walczyć w zwarciu, zaś paladyn może uciekać przed potworem tym samym strzelając w niego z bełtów. Nagle oboje dostają niespodziewanego laga, i ich wyrzuca z gry (co się nigdy nie zdarzało)! I co będzie z:
- Rycerzem, na pewno zabije potworka i przy okazji zejdzie mu trochę punktów życia;
- Paladynem, pewnie padnie, dla tego, że miał kuszę, i nie mógł przez to założyć tarczy, potwór go pewnie dogonił i zrobił co zamierzał, a to, że paladyn ma średnią ilość życia, pomogło mu w tym;
2. MF. UHy zostaw rycerzom, oczywiście, można zakupić plecak tych run tak dla pewności, ale bez przesady, nie należy kupować ich systematycznie. Od tego paladyn ma te czary leczące aby ich używać.
3. Nie ma to jak na niskim poziomie przebiec się na jakiś mocny potworek, czasami możemy mieć szczęście i coś zdobyć, a czasami możemy tak dla relaksu i odpoczynku od monotonnego bicia jednego typu potwora. A wnerwianie wysoko poziomowych graczy to przesada, bo zbawi ich to jak na jeden dzień stracą jednego GSa, oddając go nisko poziomowemu paladynowi...