Cytuj:
Oryginalnie napisane przez x86rush
Ok wróćmy do głównego tematu tego wątku, czyli do wojny. Heat ostatnio pokazał swoją "klasę" zabijając z gównianego powodu Mikiego de'Sade. Szczerze mówiąc jesteście naprawdę żałośni. Super powód sobie wymyśliliście. "Padł bo jest kolegą Archera". Fajnie. Ja ostatnio stałem 5 kratek obok Gildarna ... też powinniście mnie zabić ?  ... a co do samego Archera, to pieprzenie że was zdradził jest jednym słowem śmieszne. Po pierwsze nie wydaje mi się żeby wam przysięgał lojalność, a po drugie to nigdy go pod "banderą" heat'ów ani potn'ów nie widziałem. (a może się mylę ?)
Już serio mam dość takich "tfu" polaczków jak wy. Im szybciej się was uda pozbyć z pandy, tym lepiej.
|

Zobaczymy za kilka miesięcy jak Ci się będzie miło grało. Czego Aristocats moga bić naszych rl, a my ich nie?