A wiecie? Im bardziej się ta dyskusja rozkręca, tym bardziej postawa Kowka przypomina mi postawę Świadków Jehowy. Sypiesz argumentami (non stop tymi samymi i kruchymi zresztą), przekonujesz wszystkich wokół do swojej racji, kusisz pięknymi obrazkami. Brakuje jedynie, cobyś wciskał ludziom ulotki i zaczął pieprzyć o zbawieniu (chociaż to już w zasadzie było - tyle, że mówisz o zbawieniu ciała, a nie nieśmiertelnej duszy). I tak samo jak w przypadku Świadków Jehowy wychodzi z tego jedno wielkie gówno, bo to, co mówisz, brzmi fajnie, a jak człowiek doszuka się szczegółów, to cała idea trąci oszustwem.
__________________
Smoki powinny być okrutne, chytre, nieczułe i straszne. Ale coś ci powiem, czlowieku....
Smoki nigdy nie paliły na stosie, nie torturowały, nie rozpruwały na kawałki i nie nazywały tego moralnością.
Terry Pratchett, "Straż! Straż!"
|