doszedłem do wniosku ze tibia teraz to największe gówno w jej ponad 10 letniej historii. 100 lvl solo na dh, 200 ek soluje ferumbras tower, jakies zenujace tygodnie expa 2x, nieudacznicy na ledwo ponad 100 lvl wbijaja po milion expa dziennie...kpina, najlepsza tibia byla kiedyś, a teraz jest coraz gorzej, w moim przypadku letni update okazał sie kresem cierpliwości i zaufania do kompromisoftu (cip-przyp. autor), który spierdolił doszczętnie piękno tej gry, aktualnie nie widze sensu w grze, gdzie lvl ktory ja ciułałem przez 2 lata banda ciot i nieudaczników robi w 5 miesięcy, żaluje 3 lat spędzonych w tym syfie, ale nie żałuje ludzi poznanych przez te 36 miesięcy, szczególne pozdro dla Spirolla, wiadomo za co

Tak swoją drogą, to wysnolem kilka ciekawych wniosków przez pryzmat tych 4 miesięcy ktore juz nie gram w tibie, otóż pomimo tego że ewidentnie widze ze tibia to teraz gniot, nie warta poswiecenia nawet 5 minut, to i tak mam chęć czasami grać, z ta gra jest jak z alkoholizmem, mozesz przestać pić, i sie wyleczyć, ale
alkoholikiem zostajesz juz do końca życia, broń boże żebym do tego wrócił, wszak kto by sie za mnie nauczył do matury.......
Amen.