hihi ostatnio wszedłem na mojego mocno sfatygowanego zapomnianego 33 lvl palka na Isarze.
oczywiscie zaczolem rozrabiac whte skull i DT sie przyczeplili. 95lvl royal palek i 115lvl elite knight.
myslalem ze padne migiem a tu sie zdzwiliem.
rycek w PvP to porazka totalna - hity za 50-70 nie robia wrazenia. a ten palek bil mnie z sd za 180 okolo. mialem hp 400. czyli co 2 hity ryca 2 bolty pala i 1 sd musialem uhac. Niby duzo. ale jak pomyslec ze palek 1sd - na moj 1 uh i do tego jeszce fizycznie mnie bija... a czesc fizycznych wchodzi w tarcze. to ciekawie sie robi. miałem bp uh
tym noobowym charem na 33 lvl uciekajac przed takimi lvlami i to ludzmi co naprawde na pvp sie znaja bo dt nie nadarmo wojne wygralo uhalem sie od Ab'dendiel do kopaln kazo i z powrotem. Padlem pod brama Ab gdy nie zdarzylem nowego bp uh otworzyc bo mialem luzem uhy a nie przygotowane jak do walki.
niby zaden wyczyn.
ale np jakby mnie nie trapneli to z expa z guardow taki 33lvl palek ujdzie z zyjciem przed 95palem i 115 rycem tracac kolo 5bp uh. wszystko jest mozliwe.
Ogolnie pogadalem z tymi gosciami i calkiem sympatyczni sie okazali

byli za white skull oczywiscie, troche palek sie wkurzal ze duzo sd wywalil a nic z moich zwlok nie bylo
ale ja sie cieszylem, potrenowalem hardcorowe uhanie- czasem na naprawde low red wychodzilem, w trudnej sytuacji- w koncu jak utani rzucili to roznica w speedzie taka ze dookola mnie by sobie mogli biegac.
to tak btw tego co przedtem napisalem.
Random PK nie zabije jak ktos jest dobrze przygotowany.
a o cokolwiek wiecej trzeba walczyc - a walka oznacza zgony. taka jest idea PvP i walki o hegemonie na serwerze.