Wiec tak ostatnio z kumplem dlugo treniliśmy i mielismy dwie smiesze historie.
Pierwsza wygladala tak on juz czeka na miejscu gdzie trenilismy a ja wlasnie tam zmierzam nagle jakis kolo gdzies na chyba 18 lv zaczyna mnie z kuszy nawalac to ja stanelem i pisze do kumpla cho mamy PK on wychodzi no i ruszamy za kolesiem ze wluczniami w rece bez kuszy czy luku

no i zanim
wreszcie pomyslalem ze moze nam wluczni zabraknac wiec zaczelem je zbierac a zanim doszedlem to kolo juz byl dead to byl jeden wielki pocisk zabity z wluczni
Droga historia raczej gorsza ale co tam jak zawsze trening podchodzi red skull na 11 lv i w kumpla zaczyna nawalac bo mial yellow hp dostal 2 strzaly na tarcze i ruszyl to ja zanim i tym razem mielismy juz kusze wiec poszlo chyba 8 beltow z naszej strony i reds lezy to bylo raczeej smieszne bo kolo myslal ze my jestesmy afk no i sie ciut zawiodl