Najlepiej było jak mi debilka jedna podała źle pracę domową (źle, znaczy się nie podała w ogóle zadań), no i poszedłem do szkoły. Za tydzień dostałem jedynkę, bo babie się sprawdzać zachciało -.- . Ciekawi mnie skąd ja miałem wiedzieć co jest jeszcze zadanie, skoro tamta mi podała tylko to co zrobiłem.
Oczywiście została mi jedynka, w dodatku zostałem uznany za kłamcę.
Praca domowa...cóż zazwyczaj robię ;D
Oczywiście jak coś zada z fizyki to mi się nie chce, bo i tak nie sprawdza. Inne przedmioty odrabiam (zazwyczaj). Ale jak widzę moich kolegów: "zrobię pół pracy domowej, dam kartkę że reszty nie zrobiłem, i mi minusa nie wstawi" - żal mi dupę ściska.(te kartki...no dajesz jak nie zrobisz np. 1 zadania i nie masz minusa ;o) Ja tam zazwyczaj też nie zrobię jednego (zadania lub podpunktu) ale dopiero jak nie rozumiem, lub jak mi się nie chce xDD
Lepiej żeby te prace domowe zostały, bo:
Niech usunom pracę domowe, a ja bende mieci więcjei czazu na Tjbie!
Chociaż z drugiej strony mogą usunąć, ale wtedy będzie się trzeba uczyć z np. matematyki - ja się w życiu nie uczyłem, a wszystko rozumiem ;D (ta, a będę mieć 2 lub 3 -.- ale to wina poziomu <duży>*)
*-przypomniało mi się że mój dawny kolega z podstawówki, który uczył się gorzej od mnie, ma w Swoim gimnazjum lepsze oceny, niż ja teraz i niż on w podstawówce xD
P.S.: Przepraszam że to że dojść dziwnie piszę, ale mózg mi jeszcze się nie załączył ;>
__________________
◕ ‿‿ ◕
|