Hmmm, ale ja widzę, że tutaj dyskusja się trochę rozmywa, bo potworzyły się jakby różne wątki.
1. Ktoś zabija (w obecnej chwili kolegę) gildia nie reaguje.
2. Ktoś zabił kolegę gildia nie czyni wojny
3. Hlvl woli zabiegi dyplomatyczne od wojny.
Więc jeśli chodzi o mnie to tak:
1. Gildia powinna zareagować od razu, należy się rzucić, żeby pomóc koledze wykaraskać się (ale uwaga moim zdaniem głównym celem nie ma być zabićie napastnika, tylko uratowanie kolegi od zgona, no chyba, że uda się przy okazji zabić napastnika to nie zaszkodzi).
2. Jak już jest po śmierci to nie ma co od razu się rzucać. Najpierw trzeba pokombinować, co jest dla gildi najlepsze, czy da się rozjechać przeciwnika, czy może lepiej spróbować wymusić na nich opłacenie kosztów śmierci + odszkodowanie. Jak kolega już zginął to strata się już stała, należy przemyśleć jak najlepiej mu to wynagrodzić/wspomóc go.
3. Wiadomo, że im wyższy lvl to każdy staje się ostrożniejszy, każdy zgon zaczyna kosztować coraz więcej czasu włożonego w postać. Coraz bardziej jest żal osiągniętych wyników. Wszystko też zależy ile dana osoba gra, więc ile będzie zgon odrabiać, czasami na 50lvl odrobienie zgona to dzień, czasami tydzień lub więcej.
Jakby co to dopiszcie jeszcze jakie wątki są poruszane.
@Hanibal ja nie śmieje się i nie nabijam z niskich lvl. Po prostu co niektórzy nie wyszli poza 15lvl (mówie ogólnie nie personalnie), i nie orientują się jak wygląda tibia na wyższych lvl, ale są wielkie pieniacze. W końcu taki char jak ich można w tydzień zrobić.
|