Czyli, żeby mordercy nie topili/dusili ofiar, należy im zagwarantować warunki do "humanitarnego" rozwalenia kogoś, "humanitarnym" strzałem w tył głowy z dwururki? Przecież jeśli chce tą osobę zabić, to i tak ją zabije. Ale lepiej dostać strzał w tył głowy, który popiera prawo, niż przecież skazywać ofiarę na męczarnie. Przecież to logiczne. Dajmy mordercom do dyspozycji strzelnicę, broń, amunicję i oczywiście gogle ochronne. Oj, Ashlon, te argumenty nie są zbyt mocne. Nie można czegoś legalizować tylko dlatego, żeby wykonanie danej czynności przez daną osobę nie było przestępstwem.
A tak na marginesie, to jestem za tym, aby nielegalne aborcje trochę ukrócić dość mocnym prawem. Np. lekarza skazać za popełnienie zbrodni, a matkę za nakłanianie do popełnienia zbrodni oraz za zlecanie zabójstwa. Podziemie aborcyjne momentalnie by... zniknęło.
|