No to wyglądało mniej więcej tak....
Na Tibian Earth wychwyciłem pojedynczy respawn, ostrożnie wybiłem wszystko co było na drodze do niego (i aby nie przeszkadzało by mi w ucieczce, vampy, dsy, golemy...). Powoli podchodziłem, w końcu się pojawił. Ja rzucam Haste (wszystko na sobie, prędkość jak 143 lvl), on jeszcze nie. Uciekam, biję z power boltów i exori con (całkiem fajne hity ^^). Dostałem z kamyczka, 120 many w dół (utamka). Troszkę sie oddaliłem, rzucił haste. Zachrzaniam w kierunku schodów... No to teraz chcę spróbować up/down. Schodzę na dół dostaję hita 380 (-.^); spadam na górę. Zszedłem znowu na dół a tam sie respnął shambeler, Behemot zapodał koło 400, crypt mnie bloknął, chciałem wyminąć, nie zdążyłem.... 45k w tył xD, ale jestem happy że spróbowałem

.