Przez szum wywołany dziesiątkami drobnych rozmów cicho przekradł się odgłos otwieranych drzwi. W drzwiach pojawił się mężczyzna ubrany w szykowny czarny paskowany garnitur i klasyczny męski kapelusz ukrywający jego spojrzenie. Bacznie rozejrzał się po pokoju. Pomieszczenie utrzymane w renesansowym stylu wypełnione było po brzegi kandydatami na radnych wszelkiej maści - począwszy od piekarzy, rzemieślników, kierowców przez kupców i właścicieli ziemskich kończąc na bankowcach i politykach z pierwszych stron gazet. Płeć nie grała roli, choć stanowcza większość to byli mężczyźni. Przez chwilę nowo przybyła persona odniosła wrażenie, że w tłumie kręci się jeden ksiądz. Mężczyzna podszedł do stołu przy ścianie, ściągnął skórzane rękawiczki odsłaniając na lewej ręce srebrny sygnet z wizerunkiem lwa. Włożył rękę za marynarkę i wyjął zgłoszenie które, bez zbędnych uwag w kierunku komisji, odłożył na stół. Przeszedł przez tłum na drugą stronę pomieszczenia i usiadł na jednym z skórzanych foteli w oczekiwaniu na wyniki.
Mam nadzieję, że tym razem wypali i dobrani zostaną ludzie którzy umieją bawić się i GRAĆ swoje postacie ;]
__________________
Kłócenie się na forum jest jak uczestniczenie w paraolimpiadzie, może i wygrasz, ale nadal będziesz zacofanym -.-"
|