Narazie nie czytałem opowiadań innych więc jak coś zgapie to sorry.
To był dzień jak inne. Zaczęło się od tego że inni nie doświadczeni podróżnicy prosili mnie o różne wartościowe rzeczy lub wprost o złoto. Jak zwykle odpowiedziałem, że nie mam i uciekłem z tłumu, udając się w kierunku mostu. Przechodząc przez most ukłoniłem się Dallheimowi i poszedłem dalej w kierunku północnym. Kiedy już wszedłem do dziury na około której leżały zabite węże ujrzałem okropnie wyglądającego szczura. Z grymasem na twarzy zabiłem go. Pomyślałem ,,Jeszcze tak obrzydliwego szczura nie widziałem". Szedłem parę minut, mijając Trolle, którym nie wyrządziłem krzywdy. Doszedłem do drabiny. Zszedłem, na dole czekał już Ork gotowy zabić intruza, lecz ja bez wahania chwyciłem mocniej swą mace i mocnymi ciosami powaliłem bestie. Szedłem i szedłem, aby dojść do mino hell. Po drodze pokonałem labirynt w którym czaiły się wilki, lecz nie stanowiły większego zagrożenia. W końcu punkt kulminacyjny, a po zejściu prawdziwe piekło w postaci paru Minotaurów i hordy Orków(przynajmniej tak myslałem). Upewniłem się czy w plecaku mam mikstury leczące i zszedłem...
Zmrużyłem oczy. Otworzyłem i ze zdumienie ujrzałem samych ludzi. Byli skromnie ubrani nie mieli dobrych zbroi i nogawic, ale było ich kilku co umożliwiało im zabicie Minotaurów i Orków. Jeden z nich nie wyglądał dobrze, z jego ręki cieknął mały strumień krwi. Podszedłem i zapytałem:
-Co tu robicie?
-Chcemy zdobyć nagrodę, która czeka na śmiałków, którzy pokonają Minotaury
-Zapewne chodzi o wędke strzały i miecz hmm... Carlin?
-Tak.
Byłem zdumiony, że tacy amatorzy chcieli podołać tak mocnym bestiom. Towarzysze opatrzyli swojego przyjaciela, a jeden z nich zapytał:
-Pomożesz? Widze, że wyglądasz na kogoś silnego pozatym Twoja zbroja i mięśnie.
Uśmiechnąłem się mówiąc:
-Słuchajcie mam plan...
W niecałe 5 minut wytłumaczyłem im jak odciągnąć Minotaury, żeby mogli spokojnie wziąść nagrody. Podeszliśmy wszyscy do schodów, zabijając bezlitośnie wilka który, stanął nam na drodze.
-Jesteście gotowi?
-Chyba tak.
-Tak!
-Ruszajmy.
Wchodząc tam nikt nie mógł się spodziewać tego...
To część pierwsza wiem, że nudne ale chce opisać cos fajnego w co wydarzy się w pokoju. Plz o komment chce wiedziec co zle a co dobrze.
Ostatnio edytowany przez Morderff - 20-01-2008 o 01:54.
|