Jak dla mnie? Jeden wielki BULLSHIT! Wiele razy tego słuchałem i próbowałem poczuć jakiś efekt, niestety takowego kompletnie brak. Jeśli na kogoś to działa to efektem placebo (słyszeliście może o dawaniu jakiegoś zielonego siana zamiast trawki a kolesie mówia że odlot mieli?, albo ktoś kielona wypije i mówi, ze ma banie)
Wmówienie sobie czegoś jest tak silne, że mózg sam stymuluje dane uczucie itp. Prowadzono nad tym wiele badań naukowych. Niedawno oglądałem w telewizji jak naukowcy dawali dwóm grupom osób tabletki (tak na prawde były to tabletki ze zboża które nie dawały żadnych efektów) jednym wmawiali, że te tabletki są przeciwbólowe a drugim że powiększaja uczucie bólu. Potem razili ich prądem o niskim napieciu i ci którym wmówiono że połknęli tabletki "przeciwbólowe" wytrzymywali kilka minut dłużej niż ci którym powiedziano, że powiększają ból.
Ciekawy jestem jaka grupa naukowców pracowała nad i-dooserem że tak doskonale odkryli i wynaleźli różnorakie działanie dźwięków o różnej częstowliwości. Każdy człowiek jest inny na każdego działaja inne dźwięki więc uważam że zabawa w i-doosera jest bez sensu chyba że ktos ma po tym taką lufe, że gwiazdy widzi to proszę bardzo.
Tak jak wspominali koledzy, jeśli ktoś nie ma kasy na drogie trunki to lepiej od i-doosera zainwestować w "krajową" za 14zl~ w biedroneczce.
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Virusmaxi
testowaliśmy (z jednym Quick Happy z drugim Nitrous), i gdy słuchałem Quick Happy, nagle zacząłem się bezsensownie i bez powodu śmiać, i nie mogłem tego opanować. ... xd
|
Hmm... Chciałbym zrobić z tymi dose'ami taki test, że nie miałyby tytułów i powinna byc ankieta co kto czuł bo mi sie wydaje ze kazdy czułby co innego.... Tytuły narzucają efekt ;/