Rzadko sie zdaża taki dzień jak dzisiaj, więc dodam coś:
Po wyspie BB czas wyruszać na wyspę Hydr
Zaczęło się tak:

Potem coś co okazało się nieomal fatalne w skutkach:

Po ubiciu tej hydry i WE, które odbyło się z freezami u wszystkich, nastąpił atak DDoS, który spowodował wyłączenie naszego serwera. I tu nastąpił punkt kulminacyjny. W stresie udało nam się zkontaktowac i myślelismy o tym co zastaniemy po włączeniu serwera. Na szczęście po około 15 minutach stresu udało nam się zalogować i dokończyć zamierzoną wyprawę:
@Komentujcie
