to co mysle o tym pk to "RZAAAAAAAAAAAL", rethond (gz) zalatwil nam jego pro kolegow, ktorzy przesowali loota, a wlasciwie to jeden tego 13 nawet lubilem jako 1 mi przyszedl pomoc jak mnie bili. najpierw lazilismy po kopalniach byl 42 palek, wzsystko fajnie ale uciekl na crus helm. ok idziemy nad rope place ustawieni all ze jak wejdzie popychamy i ma trap no ale niestety pro koleszka rethonda ustal w tym momencie tam gdzie pojawil sie owy palek dzieki czemu nie wyszlo. poszlismy na mt sternum team rethonda z nim na czele rzucil sie na 25 knighta, ktory sie leczyl, byly 2inne osoby odrochowo pobiegly za nim, latali za nim 15min az dostal mwalla (brawo rafal) mial trapa i padl

fajnei nie? otoz nie bo nasz team sie rozdzielil (lol) poszlismy na gore gdzie udalo sie trapnac 35~ lvla i supah koleszka rethonda zajebal cialo za siebie. nie wiem jakim cudem ale po chwili w trapie znalazl sie 40~ druid polecialo b robe i dragonka do teraz nei wiem kto ma ale cialo przesowal koleszka rethonda

pozniej latalismy jak idioci po mt sternum pare razy byl ten Medivh6x ale nie moglismy go dogonic bo nei mam bohow na charach(ubije sie mainem chama), polowa dala logi ja z realem chodzimy i na nas clapek wparowal ja dalem loga on nie zdazyl. teraz juz mam w dupie takie pk z noobami, wole rozkladac z bobem i cinem jakies 20-30lvle niz z mid lvl z nieogranientymi thiefami. ten 13 lvlek od retha byl spoko szanuje go ze przyszedl do mnei jak mnie bili, ale ten drugi przesowal cialo przez co jestem bardzo w*****ony
yours thuy~