2 dni z życia Vodura:
Trzeba było zacząć odrabiać lvl...
Wziąłem troszkę SD i polazłem powastowac na hydry,
nic oczywiście nie spadło ale sporo % wskoczyły.
Przy okazji padł tam 35 knicha,
który chciał mi hydry za free pobloczyć
SD na lvl nie starczyło więc poszedłem wbić na Ancient Scarabach:
Tylko 3 lvl do 66, który już kiedyś miałem mi brakowało
To było wczoraj.
Dziś nastał nowy dzień,
chciałem wbić kilka % na Ice monsterach,
więc polazłem do Svar pobić ten shit.
Na wejściu spotkałem Crystal Spidera,
którego zajebałem i wlazłem na 5 (max 10 sekund) w neta (ojciec prosił).
Pech chciał, że zlurował mi się Ice Golem, który mnie zajebal...
Przyzwyczaiłem się do tego i polazłem (wyklinając się) po flaki.
Bp odzyskany to trza było nadrobić troszkę
(bo ja tak rzadko nadrabiam

)
Przeszedłem 5 kratek, masskick i kolejny dead. Wkurw coraz większy,
ale trza było szybko flaki odzyskać (a widziałem tam jakieś chary)
Pobiegłem bez manasów jak najszybciej po deada,
to był bląd, bo potworków było tyle,
że mi 1600 many na wybicie tego nie starczyło...
Bez many postanowiłem się wycofać i poczekać na help
(ty Nekrons :*). Nagle wyskoczył na mnie Crow'DarkFire i bez trudu zajebał...
Od zawsze chciałem to powiedzieć
(zwłaszcza jak 11 razy się wbijało 56lvl)
RETIRED... i chuj

Tyle w temacie
Pozdro