Swojego czasu miałem jakiś przebłysk veny (nawet najlepszym się zdarzy) i na jezyk weszło mi imię Galahard (a stało się to podczas creaowania kolejnego opowiadania mojego autorstwa). Potem dołożyłem nazwisko Signe, ale nie używam na Lunie moim charem...
tak btw. jestem przeciwko używaniu imion zaczerpniętych z xxx źródła (oczywiście będąc w pełni świadomym). Raczej polecam chwile pomyśleć i wymyśleć coś własnego (choć samemu zorientowałem się po 2 miechach że jeden z rycków Okrągłegu Stołu miał na imię Galahad, byłem całkiem blisko hehe)
__________________
Chwalebny nasz Zakon szczęśliwie niech żyje i w krainach triumfy święci nad złem plugawym
Gloria Ordo Invictis!!
Galahard sprzedany w mam nadzieje dobre ręcę. Koniec z tibią. Trza się ukreatywniać.
The Great Journey :: The Undiscovered Celhorn :: Galahard
|