co do ostatniego OB to zauwazylem pewna prawidlowosc ze gdy jeden z Night byl trapniety to musial poradzic sobie sam bo reszta byla niewiadomo gdzie albo sie przygladali (tak, przygladali a nie uhali bo stali za mwallami wiec nie mogli uhac) albo ich nie bylo blisko.... i taki delikwent padal... a gdy jeden z Dec~ byl trapniety to reszta nie zwazala na to ze leca w nich pojedyncze sdki tylko naokoło trapnietej osoby szukali miejsca by moc ta osobe uhac badz atakowac jakichs sorckow ktorzy blokuja trapnieta osobe.. tak jak to bylo w przypadku Jerhyna.. i np Teretalu wylazl z trapa a juz myslalem ze padnie... ten blad zauwazylem..
__________________
Wybitne umysły są zawsze gwałtownie atakowane przez miernoty, którym trudno pojąć, że ktoś może odmówić ślepego hołdowania panującym przesądom, decydując się w zamian na odważne i uczciwe głoszenie własnych poglądów. www.wolnekonopie.pl
www.otwartapestka.info
www.spliff.pl
~Albert Einstein
|