No cóż
Ja mialem rozne historie.
Raz sobie ide na PoH na respawn na wschó od swiatyni, a tu ni z tego ni z owego wyskakuje gs ^^. Tak sie przerazilem ze nawet ataku nie dalem i zaczelem przed nim uciekac. Uciekalem, uciekalem az spotkalem 2 playerow idacych sobie do venore (panie swiec nad ich duszami). Gs jakos sie zasmakowal i zabil obydwoch. Znowu rzucil sie za mna.
Wszedlem sobie na restauracje kolo d-bridge i czekalem na wybawce. Nagle gs polecial za kims. Ja jako noob zaopiekowalem sie itemkami playerow poleglych do tej pory. W tym czasie gs troche sobie podjadl i wrocil po drodze zabijajac jakiegos nieszczesnika.
Znowu sobie wszedlem na daszek i zobaczylem ze jakis hihg - lvl nadchodzi. Wspolnymi silami pokonalismy pajaka.
__________________
Confutatis maledictis,
Flammis acribus addictis.
Dies Irae
|