Cóż... Koniec świata, Apokalipsa, Armageddon w chrześcijaństwie związany jest z zejściem Czterech Jeźdźców Apokalipsy (Wojny, Śmierci, Głodu i Zarazy), którzy zburzą stary porządek, bo można było stworzyć nowy, oraz z Paruzją, czyli ponownym zejściem Chrystusa na Ziemię, gdzie będzie przez jeden dzień sądzić żywych i umarłych.
Koniec świata możemy obejrzeć nawet i za godzinę. Niczego nie da się przewidzieć.
Co do zniszczenia Ziemi za 5 miliardów lat... Cóż, jak mówił gorgi - za ten czas na pewno będziemy niesamowicie rozwinięci intelektualnie, a kiedy Słońce rypnie, my będziemy w innej galaktyce. Dodałbym jeszcze do tego twierdzenia, że za te 5 miliardów lat i tak się wybijemy. -.-
Poza tym, nie martwiłbym się tak zniszczeniem naszej planety... I tak tego nie dożyjemy.
