Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Reflux
Ja najbardziej w liceum nienawidziłem chemii po prostu jej nie czaiłem i tyle. Fizykę i matmę bardzo lubiłem historię też.
A teraz średnio przepadam za Analizą 2 i równaniami różniczkowymi. No i j. angielski nie to że nie lubię ale po prostu ten angielski na uczelni to strata czasu, jeszcze dobrze by było jakbym mógł napisać ten cholerny B2 i mógł mieć ten język gdzieś ale nie jakiś idiota wymyślił że TRZEBA chodzić na język >.>
|
No, ja mam na angielskim to samo, uczę się dodatkowo, poziom szkoły wyprzedam o dobre pare lat a na lekcji siedze gram na komie/odrabiam inne lekcje. Nawet zeszytu nie założyłem

Chodzić trzeba, trudno.