dzieci jak to dzieci, nie są w stanie zrozumieć czegokolwiek nie powiedzianego bezpośrednio.
wg mnie jemu chodziło o to, że wy jak w wyścigu szczurów robicie co wam każą, już dawno zapomnieliście, że tu o zabawe chodzi. ale pewnie, lepiej jest wszczynać waśnie o to czy skilowac czy expic
szkoda gadac, dorośniecie - zrozumiecie
@down
bosh, zawsze wszystko bierzesz do siebie? widac tak jest.
(w domyśle: wy - oni, 10letnie dzieci, piszące ktury i rze, bo tibia jest kul i żondzi)
__________________
W blasku mojej zajebistości można piec ciasteczka.
Ostatnio edytowany przez xoz - 31-03-2008 o 20:05.
|