Dla mnie ice/lightning byłby lepszy, bo ileż można bić pojedyncze potwory przez 40 poziomów? Masz więc do wyboru i atak na pojedynczego przeciwnika, i na grupę. Bez wskoczenia czasem między 15 przeciwników Maple to już nie Maple... ;p
Z drugiej strony, choć nie wiem, jak to w praktyce wygląda, fire/poison może zatruć, co ma znaczenie, jeśli więcej rozmawiasz niż walczysz... Trujesz kilku, gadasz przez chwilę, trujesz, gadasz, trujesz, gadasz... ;]
__________________
A tak na marginesie.... umrzyj.
|