Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Lasooch
A ja na bierzmowanie kasy nie dostałem, o. Inna sprawa, że chodzić też nie musiałem - nie trzeba było podpisów u nas, hehe.
Anyways, moim zdaniem każdy człowiek powiniem przemyśleć swoją wiarę, po czym albo ją porzucić (na rzecz innej lub żadnej) albo przy niej pozostać. Ale _przemyśleć_. Gdy widzę babcie biegające do kościoła co tydzień od siedemdziesięciu lat to śmiać mi się chce, gdyż ślepo ulegają wszystkiemu, co im ksiądz z ambony/radia wmawia, zamiast się zastanowić.
Żyć powinniśmy tak, jak uważamy, że powinniśmy. Ważne, żeby nie szkodzić innym. Czy chcesz się umartwiać w imię Boga czy cieszyć się życiem - Twój wybór.
|
Ci, którzy ją odrzucają, coraz częściej też nad tym długo nie myślą, tylko ślepo ulegają temu, co mówią no nie wiem, czołowi ateiści? Używają potem tych samych argumentów, co ci mentorzy. Jak się temu przyjrzeć, to jest podobnie, jak w przypadku religii. "to my jesteśmy oświeceni, wiemy, że nie ma Boga, a wszyscy inni to niewykształcone masy" etepete...