Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Exodus
Jesli poprzez 'uczenie sie' masz na mysli codzienne rycie po kilka h, korepetycje + ciagle robienie matur, to zgadzam sie.
|
Siostra w 2 miesiace sama przerobila material z matmy rozszerzonej (a byla w biol-chemie) i miala 74%.
A z tym ryciem to przesadziles...
Po 1. Po co komu korki?

Mozna sie samemu uczyc.
Po 2. Uczas sie od wrzesnia az do konca roku po ~~3h siostra miala 100% z podstawy chemii i 94% z roszerzenia, wiec teoria o tym, ze trzeba strasznie zakuwac na 70% juz upadla

@down: jak musisz
No to macie nowy cel w zyciu. Zdac lepiej od niej

Ale po co jej to bylo? Z takim wynikiem, na chemie na politechnike warszawska miala okolo 180pkt, a przyjmowali juz od 80
