Ostatnio była wigilia klasowa to kolezanka przyniosła 2l wina swojej roboty to pilismy za plecami wychowawcy(

) a później ucieklismy do domu 3/4 klasy i ci co uciekli dostali po kapie z PO (ten koles uczy PO i WF ;/) i nieusprawiedliwionych nieobecnosciach za calty dzien

A tak ogólnie to napiepszanie sie z nauczycieli to norma, łapanie ich za słówka to chleb powszedni a obmyslanie planów zemsty na nauczycielach to nasza praca
