Już daję szczegóły...
Zabijamy Aspiranta, noob wbija na mnie yellow skula, zabijam go.
Spotykamy się w north gate, neoZdarda mnie zdradza i kaSuje mnie pingiem 29k. 0 szansy powiedzenia czegos na vent. Dzownie do kolegi żeby wbił na mnie, podaje mu passy, jebie go ping 29k <neoZdarda ponownie zdradza> klika na mapie i reconect neta. Ja musze spadać bo impreza rodzinna wzywa, stwierdzam, że wyjebane w Tibie i zbiegam do samochodu
Lavio dzwoni do ziobli z gildi, że mają biec do Xome ale jest już zapóźno...
Wracam teraz, poobijany, podpity i w świetnym humorze

Nic się nie stało chłopaki, nic się nie stało
@Shejq
Nie należę ani do tych sherowanych ani do tych botowanych
