Czytając kilka stron wypowiedzi różnych ludzi naszła mnie taka refleksja...Gram w różne systemy RPG od prawie 20 lat. Tak w RPG fabularne "papierowe" jak np Warhammer lub Earthdown, jak i w RPG komputerowe. Moja pamięć sięga głęboko, czasów pierwszych "tekstówek" typu "Hobbit" na Commodore, poprzez "Ishary"; "Eye of the Beholder" na Amige, "Return to Krondor"; "Elder scrools" na PC, konsolówki typu Final Fantasy na Playa itd. Widziałem jak RPG powstaje jako gatunek, jak trwa, przekształca się formą i jak sie rozwija aż do obecnej najbardziej popularnej formy czyli MMORPG. I powiem wam jedno, nie wiecie w co gracie i dlaczego. Licytujecie się między sobą kto jest lepszym graczem w grze, której się nie da ukończyć, tutaj sie poprostu nie da byc lepszym od kogoś innego, bo nie o to w tego typu grach chodzi panowie i panie. W każdym systemie RPG, tworzy się postać, którą się kieruje i z którą się utożsamiać powinnismy żeby się dobrze bawić. Tworzymy swoje tzw. alter ego, czyli odrebną osobowość jednostki, którą nigdy nie będziemy mogli być w RL np Maga lub Paladyna. Wchodząc do jakiegolwiek fantasy world, powinniście tą postać odtwarzać i nią grać w myśl zasady "nowy człowiek, nowe mozliwości". W grach RPG nie chodzi o to, kto ile może wbić lvli, czy jaki sposób w team czy solo jest lepszy na hunt. Chodzi o to żeby byc twórczym i "wyłączyć" się z RL, po to żeby odpocząć, bo to właśnie RL kopie nas po dupie dzień za dniem a Wy zamiast korzystac z możliwości jakie Wam RPG World typu Tibia daje, to robicie sobie nawzajem RL number two. RPG porównałbym do wielkiej sceny, gdzie każdy z nas może być aktorem, reżyserem, artystą w tej samej osobie a tymczasem większość z was tego nie rozumie i zachowuje się jak wykastrowane z wyobraźni pseudo homo-sapiens. Albo to w końcu przynajmniej część z was zrozumie, albo nadal będziecie tracić czas w kiblach ze względu na sraczke, jakiej dostajecie że ktoś tam was "przeskoczył" z lvlem, albo ileś mu tam gpków wypadło z jakiegoś pixela.
P.S: fundnołem właśnie cześci z Was przyspieszony kurs dojrzewania tak w Tibi, jak i w RL...."Co złego to zawsze Ja....i ekhem ewentualnie Bahzel, hahaha"
Czasem myśle że komunikacja werbalna w Tibi i o Tibi, powinna zostać zabroniona ewentualnie ocenzurowana, wielu z Was spałoby wtedy chyba spokojniej.
Ostatnio edytowany przez HuraganBlade - 25-05-2008 o 18:09.
Powód: Cytowałem kogoś a nie było to moim świadomym celem
|