Jak już wcześniej pisałem w innym temacie - jechałem w 90% dla Machine Head i nie zawiodłem się. Warto było czekać od rana, żeby być pod sceną.
Mnemic - znałem ten zespół z nazwy i słyszałem kilka kawałów, ale na tym koncercie jak na drugi support to na prawdę zmiażdżyli mi mózg

(nie to co ten raper przed rhcp

)
Machine Head - dla mnie to była gwiazda wieczoru. Co tu dużo mówić, czad! Szkoda że mało pogowania przy nich było no i szkoda że tylko godzina ;p
Metallica - też całkiem spoks (zaznaczam ze nie przepadam za tym zespołem ;p), dobry set, dla mnie który nie zna wnikliwie twórczości grupy fajne było to, że grali sporo hitów które zna każdy.