Abstrahując od tematu, za każdym razem, jak widzę wyrażenie:
...w jakiejkolwiek formie, mam ochotę palnąć się w łeb czymś wyjątkowo ciężkim.
Wszelkie teksty w rodzaju "zrób to, nikt na tym nie straci" odbiorę jak suche żarty, a ich głosicieli za nieśmiesznych miśków.