Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Bardownik
@Różni ludzie różnie odbierają te zasady. Dla jednych "Nie zabijaj" to płytkie nie zabijaj; dla drugich będzie to oznaczać szacunek do wszystkiego co jest istotą żywą (oczywiście w w pewnym zakresie, w końcu trzeba jeść; tylko mi nie mówcie o wegetarianach); dla trzecich będzie to twarda zasada, nie koniecznie przykazanie.
Warto zauważyć, że "10 przykazań" to nie jest elektryczny bicz w ręku Boga, a raczej zwyczajny zbiór zasad moralnych i etycznych. No chyba mi nie powiecie, że zabijanie jest normalne, że kradzież jest moralna, a działanie na czyjąś szkodę- etyczne.
Niepotrzebnie szukacie w tym jakiegoś czynnika zniewalającego człowieka.
|
Nie wiem, czy tak niepotrzebnie... Kazda cywilizacja ma swa religie, dzieki ktorej ona sie utrzymuje... Zasady wiary pozostaja niezmienne, wladza sie zmienia. W pewien sposob jest to... sposob na utrzymanie jakiegos porzadku. Oczywiscie, nie mowie teraz o terazniejszosci.
Religia daje nam w pewien sposob zbor zasad moralnych... Ktorych przestrzeganie pozwala utrzymac spoleczenstwo. Lecz.. czy tak naprawde wszystkie sa potrzebne?
Moim zdaniem religia chrzescijanska zatrzymala sie pare stuleci temu... I nadal nie rozumiem, dlaczego mam przestrzegac owczesnych zasad... Dlatego tez, chcac byc w porzadku wobec siebie, nie udaje nawet osoby wierzacej w kosciol...