No coz paradoks tej gry polega na tym ze jest to jedyna gra rpg gdzie kazda postac jest samodzielna z prostego powodu... knight nie potrzebuje druida bo leczy sie sam druid nie potrzebuje knighta bo sam potworka zabija, palek nie potrzebuje juz knighta bo nie dosc ze sie leczy to w dodatku sie shielduje ma stary albo ucieka przed potworkiem i nic mu nie jest a sorc ktory powinnien byc cieki jak barszcz nie powinnien przezyc 20sec jest analogiczny do druta... I sa wynika to ze teamowosc w tej grze jest bezsensowna bo kazdy radzi sobie swietnie sam... Zlikwidowac knight jakiekolwiek leczenie, drutom obrazenia zredukowac do minimum z tych palkow zrobic co kolwiek a nie jakas masakryczna hybryde (tak, tak cale swiat fantasty smieje sie z palladyna cipow) a sorkowi zabrac wszelaka obrone a zaostawic dmg.. i tak powstaje zaleznosc... knight blokuje druid leczy pal i sorc bija i wszyscy dostaja expa mimo ze nie kazdy bije ale poprostu spelnia swoja role w druzynie... i tak powinna wygladac gra w druzynie...
|